Szukasz psychologa w Katowicach? Nasza poradnia i gabinet zagwarantuje Ci pomoc!

Przesądny kierowca

Występowanie niektórych przesądów zdaje się pozostawać w związku z określoną rolą społeczną pełnioną przez pewne osoby. Mówiąc jaśniej, ktoś jest przesądny jako kierowca, student, żeglarz, gracz lub aktor – ale nie jest przesądny podejmując działania wychodzące poza rolę, która w jego przypadku sprzyja zachowaniom przesądnym. Aktorka, jak najpoważniej rezygnując z wystąpienia w nowej sztuce dlatego, że propozycja nadeszła w dniu dla niej „szczególnie feralnym”, w życiu codziennym, po- zazawodowym, może przesądom nie ulegać. Człowiek, który doznał kilkakrotnie wypadku drogowego i za każdym razem nastąpiło to w dniu, w którym zaopatrywał się w benzynę w tej samej stacji – będzie ją omijał z daleka, a sam jej widok przyprawi go o niepokój. Człowiek ten może również sprawdzać stan swojego samochodu, przed dłuższą jazdą, w sposób nie tyle skrupulatny, co przebiegający według określonego ceremoniału: jeżeli tego nie dopełni, czuje się nieswojo. Gdy jednak „przestaje być kierowcą”, daleki jest od myślenia magicznego, jest rzeczowy, myśli trzeźwo, ale z przesądów innych kierowców nie śmieje się. Nie śmieje się zwłaszcza gdy ponownie wchodzi w rolę kierowcy i je- dzie nocą nieznaną trasą po oblodzonej szosie.

Wyprzedzając ewentualny zarzut spieszę dodać, że powyższe uwagi nie odnoszą się, rzecz jasna, do wszystkich kierowców: są pośród nich ludzie, których nie imają się nawet „małe” przesądy, a przynajmniej kierowcy ci nigdy o tym nie mówią.

Hazardzista bywa przesądny, głównie wtedy lub tylko wtedy, gdy gra lub wykonuje działanie z grą związane. Napotykane liczby nie świadczą zwykle o niczym, ale jeżeli odnoszą się do gry, mogą oznaczać dobry lub zły dzień: Gracz z chwilą gdy usiądzie do stolika, kieruje się swoistymi prawami. Ważne są stawki, zachowanie partnerów, te niemal nieuchwytne oznaki nadchodzącego szczęścia i sposoby, sobie tylko znane, pozyskiwania przychylności losu. Dawne sukcesy i emocje z nimi związane zdają się tworzyć jeden ciąg zdarzeń, a niepowodzenia (zwykle znacznie częstsze) zacierają się w pamięci. We wzrastającym napięciu, przy równoczesnym pozornym spokoju, gracz może rozpoznać oznaki zbliżającego się powodzenia: „zapewne następne rozdanie kart (następny etap gry) przyniesie korzystny układ”. W tym magicznym łączeniu swego stanu psychicznego z oczekiwanym układem kart gracz nie widzi nic zastanawiającego, jest ono zgodne z osobliwą logiką, jaką się wówczas kieruje.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.