Silne negatywne emocje rodzice wyładowują nawzajem na sobie

Mimo gorszego niż przed chorobą statusu materialnego, rodzina korzysta z dużego wsparcia rodziny i przyjaciół. Dotyczy to nie tylko wsparcia finansowego, ale również duchowego i psychicznego, co sprawia, że cała rodzina ma nadzieję na pozytywne rozwiązanie sytuacji, czyli wyzdrowienie dziecka.

Analizując ten system rodzinny można stwierdzić, że choroba „sprowadziła silny lęk na każdego z członków rodziny”. Zarówno ojciec („chciałbym przestać się bać śmierci”), matka („zrobiłabym wszystko, aby zapomnieć o chorobie”), dziecko chore („moim największym zmartwieniem jest choroba”), jak i dziecko zdrowe („moim największym zmartwieniem jest, że brat jest zły i chory”) przeżywają silny lęk przed nawrotem choroby i śmiercią. Silny lęk przed śmiercią ujawnia się również w przeżywanych przez ojca, matkę i dziecko chore koszmarach sennych. Choroba spowodowała smutek („choroba dziecka w mojej rodzinie to smutek”) i zaskoczenie („choroba dziecka w mojej rodzinie to skandal”).

Dzieje się tak pomimo, że po chorobie nastąpiło zbliżenie w relacjach małżeńskich i rodzice wspólnie podjęli zmaganie się z chorobą. Ponadto rodzina otoczona jest grupami wsparcia (rodzina, przyjaciele) – zarówno psychicznego, jak i materialnego. W przypadku tej rodziny dobre relacje między małżonkami i doświadczane wsparcie nie jest wystarczającym warunkiem, by rodzice nie odczuwali wszechogarniającego lęku przed nawrotem choroby.

Silne negatywne emocje rodzice wyładowują nawzajem na sobie. Dochodzi do sytuacji konfliktowych, których świadkami są dzieci („gdy tata przychodzi do domu, krzyczy na mamę”). Lęk przed utratą dziecka powoduje, że rodzice poświęcają mu więcej czasu i stawiają mniejsze wymagania. Dziecko wykorzystuje tę sytuację i manipuluje rodzicami. Dziecko zdrowe ma tego świadomość, gdyż lęka się złośliwości chorego rodzeństwa („jest zły i niedobry”).

Członkowie rodziny, doświadczając obaw przed nawrotem choroby, odczuwają jednocześnie lęk przed własną chorobę. Ujawnia się to szczególnie u matki („nie chciałabym nigdy obłożnie chorować”) i u dziecka zdrowego („żeby nigdy nie chorować”).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *