Szukasz psychologa w Katowicach? Nasza poradnia i gabinet zagwarantuje Ci pomoc!

STRUKTURA DZIAŁAŚ WEWNĄTRZGRUPOWYCH CZ. II

Rzecz ważna, iż prawdziwa rozmowa trzech partnerów nie sprowadza się do tego, że partner A mówi raz do B a raz do C, a analogicznie postępuje B i C. W istotnej trójosobowej konwersacji A zwraca się zasadniczo do B i C równocześnie, obcując w ten sposób nie na przemian to z jednym, to z drugim interlokutorem, lecz z nimi oboma na raz. Toteż śledząc kierunek wzroku osoby A podczas rozmowy zauważymy, iż nie wpatruje się ona stale na przemian w B i C, lecz jej wzrok ma tendencję do obejmowania obu interlokutorów wspólnym polem widzenia.

Orientujemy się też od razu, iż prowadzenie wspólnej rozmowy w takim ujęciu nie jest czymś całkowicie „naturalnym” i łatwym. Człowiek każdy rosnąc uczy się tej sztuki stopniowo, a dzieci utworzywszy grupkę w zasadzie potrafią mówić tylko indywidualnie jedno do drugiego bez uwzględnienia reszty. Toteż rozumiemy dlaczego, gdy zebranych jest więcej osób, rozmowa łatwo przestaje być ogólną, a zebranie rozpada się na szereg pomniejszych grupek konwersacyjnych.

Oczywiście można rozmowę powyżej scharakteryzowaną nazwać także rozmową grupową, przy czym rozmowa będzie właśnie przypadkiem specjalnym interakcji obejmującej równocześnie grupę jako całość.

Przyjrzyjmy się teraz nieco mechanizmowi tej formy obcowania. Istnieją pewne zwyczaje towarzyskie dotyczące rozmowy w grupie znajomych. I tak nie wypada mówić w towarzystwie za wiele samemu i nie dawać innym dojść do głosu. Obowiązuje więc zasada równych szans. Istnieje dalej obowiązek podtrzymywania’rozmowy, który wyraża się na zewnątrz w ten sposób, że rozmowa staje się akcją ciągłą. Przerwy w rozmowie stają się dla ogółu zebranych kłopotliwe, a takt towarzyski każe skracać je do minimum.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.