Szukasz psychologa w Katowicach? Nasza poradnia i gabinet zagwarantuje Ci pomoc!

Teoria sądu – dalszy opis

Również inni myśliciele wysuwali argumenty przeciw tradycyjnej nauce o sądzeniu jako zestawianiu, łączeniu, kombinowaniu pojęć. Ciekawe argumenty, których wątek uwypuklił Brentano w swojej teorii występującej przeciwko uznawaniu sądu za powiązanie przedstawień, znajdujemy u Wundta4. Pyta on, czy jeśli zestawić większą ilość przedstawień, powstanie w rezultacie więcej niż jeden sąd. Jeśli nie – to trudno zdefiniować sąd jako powiązanie dwu przedstawień, mających swój wyraz językowy w podmiocie i orzeczeniu zdania. Od argumentacji Wundta blisko już do odróżnienia myśli, sądu, od jego słownego wyrazu – powiedzenia, zdania. Fakt złożenia zdania z podmiotu i orzeczenia nie jest wcale adekwatnym wyrazem analogicznej złożoności myśli – jak słusznie stwierdzi Brentano. Myśl znajduje wprawdzie swój wyraz zewnętrzny w zdaniu, jednak dwa różne zdania mogą do pewnego stopnia wyrażać myśl tę samą. Forma podmiotowo-orzecznikowa jest ponadto formą tylko niektórych zdań: istnieją zdania, w których ona nie występuje (np. tzw. Impersonalia: „Wieje”. „Walczono”. „Dnieje”).

Moment powiązania przedstawień pozostał nadal istotny w poszukiwaniach istoty sądu, aczkolwiek zdawano sobie sprawę, że nie wystarcza do jej adekwatnego określenia. Brentano wręcz twierdzi, że czynnik ten nie tylko nie jest niezbędny, ale także nie jest konieczny – i że nie należy w ogóle szukać uzupełnienia owego powiązania przedstawień, lecz raczej uznać sąd za coś obcego powiązaniu przedstawień, za zjawisko do nich niesprowadzalne.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.