Szukasz psychologa w Katowicach? Nasza poradnia i gabinet zagwarantuje Ci pomoc!

UDAR MÓZGU, CZYLI – MIMO WSZYSTKO WCIĄŻ JESZCZE PAMIĘTAM

W domu starców pewna kobieta, którą zajmował się mąż, dostała udaru mózgu. Skutkiem tego był paraliż lewej strony ciała i afazja, czyli – utrata zdolności mówienia. Z pochodzenia była Włoszką, natomiast z wykształcenia – śpiewaczką operową. Miałem akurat przy sobie, doskonałą w tych okolicznościach, płytę trzech tenorów: Domingo, Pavarottiego i Carerasa. Pomyślałem sobie, że – być może – pomoże ona tej pani, która leżała sparaliżowana z półprzytomnym wyrazem twarzy. Powiedzieliśmy jej, na czym polega metoda, którą będzie mogła za chwilę wypróbować: nałożyliśmy jej słuchawki, a przetworniki wibracji – włożyliśmy do dłoni. Wybór tych właśnie punktów ciała był uzasadniony tym, że funkcje mózgu związane z mową znajdują się w tej samej okolicy, co funkcje kierujące rękami. Stąd bierze się nasza gestykulacja w czasie mówienia. Zależność obu tych czynności jest tak duża, że człowiek, któremu związano by z tyłu ręce, miałby trudności z wysłowieniem się. Jeśli więc ktoś dużo gestykuluje, to możemy być pewni, że jest też dość rozmowny. Dlatego właśnie postanowiliśmy włożyć tej pani, która straciła zdolność mowy, przetworniki wibracji do rąk. Na dźwięk muzyki jej oczy rozbłysły, a za chwilę usłyszeliśmy radosny i zdumiony zarazem okrzyk jej męża, który zauważył, że żona rusza w rytm muzyki lewą, a wiec – sparaliżowaną nogą. To było doprawdy niezwykłe: zobaczyliśmy, jak muzyka przywraca utraconą władzę w kończynie.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.