Szukasz psychologa w Katowicach? Nasza poradnia i gabinet zagwarantuje Ci pomoc!

ZAGADNIENIE PRZEBUDOWY I DEZORGANIZACJI RODZINY WSPÓŁCZESNEJ CZ. II

Powyższe momenty zdają się dawać jako konieczny efekt rozluźnienia życia rodzinnego. Słabszy jest kontakt męża i żony, mniejsza możność ich dlbałości o potomstwo, które w tych warunkach staje się mniej pożądane jako absorbujące czas i środki finansowe. Zjawia się tendencja do powstawania rodzin małych, małżeństw bezdzietnych albo posiadających jedno tylko dziecko. A w tych warunkach dzieci nie tylko nie znajdują dostatecznej opieki ze strony rodziców, lecz brak im także liczniejszego rodzeństwa, z którym mogłyby utrzymywać serdeczny kontakt. Dołącza się do tego jeszcze następująca, ujemnie działająca okoliczność. Wobec łatwości przenoszenia się z miejsca na miejsce, charakteryzującej społeczeństwo dzisiejsze, i częstej konieczności szukania pracy w miejscach nieraz bardzo odległych od miasta rodzinnego, młode małżeństwa nie mieszkają razem z rodzicami. Odpada w tych warunkach wpływ dziadków na dzieci, który mógłby niwelować defekty wychowania rodzicielskiego.

Dodać do tego trzeba jeszcze fakt większej łatwości rozwodu w porównaniu z czasami dawniejszymi. Wobec faktu, że żona jest bardzo często ekonomicznie niezależna od męża, odpada dla niej trudność znalezienia się w razie rozwodu bez środków utrzymania. Pewną rolę odgrywa tu także okoliczność, iż moralność społeczna i przepisy prawne, mniej rygorystycznie Ibronią obecnie nierozerwalności związku małżeńskiego.

Otóż gdy jedni zbierając razem przytoczone powyżej fakty i żjawiska widzą już w nich samych dowód nieuchronnego upadku instytucji małżeńskiej w dzisiejszej epoce, inni nie oceniają powyższej sytuacji zbyt tragicznie. Do nich należą np. E. Burgess1 i H. Locke, którzy specjalnie zajęli się powyższym zagadnieniem. Badacze ci nie negując realności przytoczonych faktów sądzą przecież, że mamy tu do czynienia z przeobrażeniem społecznym, którego ostateczny rezultat może być raczej korzystny aniżeli ujemny. Sądzą oni, że na wskazanej poprzednio drodze przygotowuje się nowa forma współżycia małżeńskiego, która z małżonków zrobi równoprawnych partnerów, prawdziwych towarzyszy życia, a nie komórkę o wadliwej strukturze ekonomicznej, w której jedna strona (zarabiająca) dominuje nad drugą, narzucając jej swą wolę, rezerwując dla siebie tylko pełny udział w dobrach kulturalnych i życiu zawodowym, a ograniczając stronę drugą do roli pomocnika pełniącego funkcje niższego rzędu.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.